1 Rzecz w Biznesie Jaką Warto Ulepszyć

W tym artykule zobaczysz 1 kluczowy czynnik w biznesie, o który musisz zadbać albo będziesz miał niską skuteczność. Z drugiej strony zrozumienie pewnych elementów pozwala znacząco przyśpieszyć dynamikę wzrostu firmy. Jakieś 99% osób czytających ten artykuł skupi się na zdjęciach, obrazkach, ale nie dojdzie do końca. Tymczasem 1% przedsiębiorców znajdzie w tym artykule inspirację do zmian w swoim biznesie.

Adrian Kołodziej
Szkolenie podziemny copywriting Adrian Kołodziej


Wróciłem z niedzieli na poniedziałek, mniej więcej o północy ze szkolenia. Ledwo stałem na nogach po 2 dniach mówienia. Dobra wiadomość jest taka, że świadomość posiadania dobrych ofert wśród klientów coraz mocniej rośnie. Przedsiębiorcy rozumieją, że konkurencji jest coraz więcej, a klientów pozyskuje się aktywnie.

Oto 2 Najbardziej Popularne Błędy Wśród Firm…

Większość firm (w tym duże sieciówki) opierają oferty na:

a) promocjach
b) cenach

Dlatego trzeba nauczyć się pisać w odpowiedni sposób, aby tego nie robić (a jeżeli robisz promocje musisz wiedzieć jak).

Oto wrażenia Sławka Gdaka po szkoleniu:
Gdaq opinie o szkoleniu
Już wyjaśniam. Tak, była wódka, a dokładniej Whisky. Wiem, że niektórzy byli na mnie obrażeni, że nie powiedziałem o tym wcześniej, bo mogliby przyjechać tramwajem czy taksówką :) Jeżeli nie masz oporów aby pić z rana, u mnie znajdziesz coś dla siebie.

W każdym razie wracając do tematu proces pisania ofert jest stosunkowo długi i złożony. Im bardziej złożona oferta tym szansa skopiowania Twojego biznesu jest mniejsza.

W czasie przerwy rozmawiałem z bardzo sympatycznym właścicielem spółki z Żywca. Konkretny człowiek prowadzący firmę od wielu lat.

Od jakiegoś czasu zaczął stosować mój marketing i podejście do biznesu, a jego firma zaczęła się jeszcze szybciej rozwijać. Problem polega na tym, że taka osoba jest wyjątkiem. Jakieś 99% firm sprzedających po 15-20 lat stosuje ten sam marketing co dawniej (czyt. klient sam przyjdzie).

Pora na kilka porad.

Po pierwszym dniu szkolenia zacząłem męczyć żonę, aby poszła ze mną do Starbucksa. Sieci kawiarni, których marketing jest na najwyższym poziomie.

Marketing typu „Starbucks”
Marketing Starbucks

Marketing Starbucks

Jeżeli masz zamiar pisać, że Starbucks nie ma wcale tak dobrej kawy jak wszyscy mówią – podaruj sobie. Nieważne co myślisz o nich i o ich cenach, ponieważ sposób sprzedaży jaki prowadzą działa. Są największą siecią kawiarni na świecie. W Polsce jest mało Starbucksów, bo ludzi nie stać na tak drogie kawy, ale w samej Warszawie jadąc taksówką widziałem co najmniej kilka.

Mówię żonie, że jak wejdziemy do Starbucksa zobaczy klientów z iPhonami, popijających kawę. Rzeczywiście tak było.

Kupiłem dwie zwykłe kawy i zapłaciłem ponad 30 zł. Pochodzę z małej miejscowości na Śląsku, więc u nas średnie zarobki są na poziomie 1.5-3 tysięcy. Wydanie 30 złotych na kawę jest sporym wydatkiem. Nic więc dziwnego, że mam problem z sąsiadami, którzy uważają mnie za dilera (ha ha…Diler Koki z Majami :)

Kupiliśmy kawę – naprawdę pyszna. Mocna, ale delikatna w smaku. Ich produkty są naprawdę wysokiej jakości.

Dobra, zobaczymy co robią zza kulisami.

Jak Przekonać Ludzi Do Zapłacenia Więcej?
Starbucks sprzedaje kawę. Cholera jasna…to zwykła kawa kosztująca BARDZO dużo, więc muszą mieć sposób, aby zwiększyć cenę.

Starbucks nie sprzedaje kawę, a styl życia. „Chcesz być cool, masz pieniądze …kupuj w Starbucks”. Firma musi sprawić, aby klienci nie kupował tylko zwykłej kawy, a coś więcej. „Adrianie, ale ja się nie dam nabrać na tego typu sztuczki marketingowe” – ble ble…widocznie nie jesteś ich klientem docelowym.

Przychodząc do kasy podpisują Twoje kubki, co już wyróżnia firmę na tle innych (swoją drogą niewielka zmiana, a robi różnicę).

Wpisują na kubkach Twoje imię i już są inni niż 99% sprzedawców kawy.

Kolejnym ich kluczem do sukcesu jest segment rynku. Mówiłem o tym, że w Starbucksie są ludzie z iPhonami (i nie tylko), aby pokazać jedną rzecz. Do tej restauracji przychodzą ludzie mający pieniądze. Jak chcesz tanią kawę zaparz ją w domu lub idź do McDonalda. Jak masz pieniądze skieruj się do Starbucksa. Jakiś czas temu pewien bloger napisał, że był w Starbucksie, a kawa była za droga. Pojęcie ceny różni się od tego komu sprzedajesz. Zawsze uczę klientów, aby nie przekładać swojej sytuacji finansowej i frustracji na klientów.

Ich sukces tkwi w segmencie.

Kolejna sprawa… Jakość. Starbucks, gdy się rozwijał, nie miał pieniędzy na duże inwestycje w reklamę. Dlatego zadbali o „rozwój wewnętrzny”. Wysokiej jakości kawa, specyficzne logo, odpowiednia muzyka, miły personel, odpowiedni wystrój. Starbucks kreował się na ekspertów i specjalistów od kawy.

Tak naprawdę Starbucks sprzedaje ideę, buduje sieć fanów, a nie sprzedaje kawy…Sprzedaje DOŚWIADCZENIA płynące z wszystkiego, co znajduje się wokół kawy.

Długo by tutaj mówić, ale mają swój sposób, aby pokazywać, że są inni…i mają wyższą jakość.

Ich produkt nie jest dla wszystkich. Wiem, że niektórzy powiedzą „Adrian, ale Starbucks w USA wcale nie serwuje najdroższej kawy, ponieważ ich ceny są porównywalne z tymi w Polsce”…Tak, to prawda, ale cena i tak nie jest najtańsza, a chodzenie z kubkiem „Starbucks” sugeruje, że jesteś niezależnym, młodym dobrze sytuowanym człowiekiem…

Temat rzeka. Wrócimy do niego.

Sprzedaż trudnych rzeczy…
 

Opinie o szkoleniu Adriana Kołodzieja

Wracając do kwestii szkolenia i do tego co działo się na sali. Przyjechali świetni ludzie, mający przeróżne produkty. Dostałem kilka propozycji pracy, prośbę o odpłatne konsultacje, ale zawsze odpowiadałem: „Mam tyle klientów konsultacyjnych, że nie mam czasu, aby przyjmować następnych – niestety”. Pieniądze są ważne, ale ważniejszy jest czas. Dlatego też zauważyłem jak wzrasta zapotrzebowanie na copywriterów w Polsce.

W każdym razie było kilku klientów sprzedających dosyć innowacyjne produkty albo trudne w sprzedaży. O ile produkt typu „pigułki na odchudzanie” sprzedaje się dosyć dobrze, to napisanie oferty dla produktu którego nie ma na rynku, nie jest takie proste jak się wydaje.

Co możesz zrobić posiadając taki produkt?

a) przestań myśleć o sprzedaży w stylu korporacyjnym
b) zapomnij o budowaniu marki (w stylu Coca-Coli)
c) myśl o tym, czego faktycznie potrzebuje klient.

Największy jest problem trzeci. Weźmy pod uwagę firmę zajmującą się sprzedażą usług typu pozycjonowanie. Czego chce klient? On nie chce wyższej pozycji w Google (jak większości firm się wydaje), bo jego ostatecznym celem jest pozyskiwanie nowych klientów i zarabianie pieniędzy.
Drobny szczegół, ale ustawia całą ofertę.

Inaczej wygląda nagłówek typu

„Jak Zwiększyć Pozycje W Google i Ruch Na Stronie”

A inaczej „Jak W 2 Tygodnie Zdobyć Nowych Klientów z Wyszukiwarki Google”

Ten drugi nagłówek przemawia do ludzi takich jak ja, którzy chcą więcej klientów, a ten pierwszy do pozycjonerów, którzy chcą wyższych pozycji. Mała zmiana, ale Twoja oferta czy Twój biznes muszą identyfikować się z ludźmi, którzy potrzebują produktu.

Podsumowanie
Nie chciałem robić szkolenia z copywritingu. Temat trudno się sprzedaje i nie jest tak rozchwytywany jak szkolenia o tym, jak zarabiać pieniądze. Jednak szkolenie sprzedało się 2 dni szybciej niż zaplanowany czas kampanii. Tymczasem większość osób sprzedających szkolenia o copywritingu ma problem z zapełnieniem sali. Co pokazuje jedno: dobra oferta potrafi sprzedać nawet „trudny temat”, a umiejętność pisania ofert jest tak samo rzadka jak kurze zęby.

Dlatego ciągle się ucz i rozwijaj w tym zakresie.

Pozdrawiam,
Adrian
podpis

O Adrian Kołodziej

Adrian Kołodziej jest najwyżej opłacanym konsultantem biznesowym typu direct response w Polsce. Pomaga małym firmom uzyskać maksymalny profit z reklam i kampanii internetowych. Dołącz do mnie w Google+

10 myśli nt. „1 Rzecz w Biznesie Jaką Warto Ulepszyć

  1. Witaj Adrian,

    Byłem u Ciebie na szkoleniu Strategie ruchu w Warszawie i miałem bardzo podobne wrażenie jak Sławek Gdak czyli ręka się ciągle grzała od zapisywania kolejnych konkretów na wielu kartkach notesu:) Bez wątpienia po twoich szkoleniach materiału jest do przerobienia przynajmniej na pół roku.

    Bardzo trafnie prezentujesz również spostrzeżenia o Starbucksie. Właśnie przy okazji Strategii ruchu byłem pierwszy raz w ich kawiarni na centralnym i pamiętam, że strasznie spodobał mi się klimat (muzyka, meble, obsługa, internet), a fakt podpisania kubka wywołał efekt „wow!”. Te elementy spowodowały, że cena – dość wysoka jak na kawę przestała mieć istotne znaczenie.

  2. Adrianie,

    Dziękuję za szkolenie! Jeszcze raz się powtórzę, że WARTO było przyjechać. Dałeś mi (i nie tylko przecież) masę wartościowej wiedzy, ale przede wszystkim doświadczenia – tego, co jest najcenniejsze.

    Serdecznie Cię pozdrawiam, dziękuję i do zobaczenia!
    Rafał

    PS.: W mojej opinii, to szkolenie powinno być droższe. Kiedy zobaczyłem jego cenę w ofercie, to pomyślałem dwie rzeczy: po pierwsze, że chyba zwariowałeś, po drugie, że nie mogę tego szkolenia opuścić :)

  3. Trafiłeś Adrian w samo sedno sprawy. Najlepiej przedstawiłeś sprawę na przykładzie kawy ze Sturbucksa. Też za pierwszym razem wydawało mnie się, że bez sensu jest wydawać ok. 20-30zł na kawę – ale jednak warto. Tak jest ze wszystkim w biznesie.
    Pozdrawiam,
    Teresa

  4. Cześć Adrian
    Całkowicie się zgadzam z Rafałem. Było warto przyjechać prawie 500km na Twoje szkolenie do Warszawy. Mam nadzieję że w pełni wykorzystam wiedzę którą od Ciebie otrzymałem. Otworzyłeś mi oczy i teraz widzę co robiłem źle 😉

    Samo szkolenie było świetne, uczestnicy i atmosfera również. No i było mi miło poznać Cię osobiście.
    Pozdrawiam i do kolejnego spotkania 😉
    Zdzisław

  5. Nie będę pisal czy szkolenie było dobre …
    Pamietaj tylko zebys nie zapomnial nas poinformować jeśli będziesz robil kolejne …
    Nie stać nas na to żeby pomijać tak wartościowe szkolenia :)

    Pozdrawiam
    Tomek

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*