Był Biznes Który Zniszczyło Google…

Google squeeze pageGoogle ma setki tysięcy testimoniali z historiami sukcesu. Jednak mało kto mówi o tym, jak Google może zabić Twój biznes i jak możesz się przed tym uchronić. Nieważne, ile masz pieniędzy, ponieważ Google ma Twoje pieniądze w czterech literach.

Google wycięło z indeksu sieć komórkową Play, bank Millennium, serwis Tablica.pl (należący do Allegro), esky.pl, okazje.info.pl i zdepozycjonowało wiele innych serwisów, jak porównywarki cenowe.

W 2009 roku byłem bardzo mocno związany z AdWords i zarabiałem dzięki nim fortunę. Jednak w 2010 roku przez zmianę ich polityki reklamowej zablokowano moje konta i o mało nie zbankrutowałem. Dziś jestem ostrożny i tak naprawdę humorki Google nie są mi straszne.

Widzisz, Google było kiedyś kopalnią złota, jednak zaczęło zachowywać się jak zazdrosna dziewczyna. Niby Cię kocha, ale musisz działać według jej wytycznych. A to niejednokrotnie wiąże się ze słabym marketingiem.

Mój marketing opiera się na pobieraniu e-maili, co dla Google jest niedopuszczalne. Google brzydzi się tego typu marketingiem. Dlaczego? Ponieważ obawiają się o spam. Boją się, że maile zostaną wykorzystane w sposób niezgodny z prawem.

Ten, kto próbował rozmowy z pracownikami Google, wie, że przekonanie ich do czegokolwiek jest stratą czasu. Oni nie troszczą się o Ciebie, a wyłącznie o swój biznes. Ostatnio poluźnili zasady, ale nadal jest ciężko. Nieważne, czy używasz AdWords, czy pozycjonujesz strony. Rady z tego artykułu pozwolą spać Ci spokojnie.

RADA 1: Musisz mieć różne źródła ruchu.

Kiedy Twoja przyszłość jest uzależniona od Twojego samochodu, a on odmówi posłuszeństwa, masz gigantyczny problem. Nie będziesz w stanie zawieźć dzieci do szkoły ani dojechać do biura. Co innego jak w garażu masz trzy dodatkowe samochody. Wtedy możesz wziąć kolejny i nie martwić się o pracę.

Google AdWords i wyniki organiczne oddziela ściana (co należy wykorzystać). Jeżeli kupujesz ogłoszenia na AdWords, wykorzystuj również w swoich działaniach SEO. Kiedy pozyskujesz klientów za pomocą ruchu organicznego, kupuj również reklamy.

Najlepiej, gdy nie uzależniasz biznesu od Google. Próbuj sieci kontekstowych, jak Adkontekst, czy reklam na Facebook Ads. Jeżeli masz możliwość, kupuj mailingi w bazach Twojej konkurencji albo reklamy na serwisach branżowych. Najgorzej, jak Twój główny ruch płynie z Google. Wtedy siedzisz na bombie z opóźnionym zapłonem.

RADA 2: Nie obiecuj rezultatów.

Coś, czego Google bardzo nie lubi, to rezultaty. Najgorzej patrzą na branże odchudzania i pieniędzy. Ich „nielubienie” tych branż wynika z tego, że w USA wielu sprzedawców oszukiwało masowo konsumentów, obiecując im góry (np. reklamy tabletek Acai), przez co Google traciło zaufanie. Dodatkowo regulacje FTC (Federalnej Komisji Handlu) powodowały, że Google zaczęło karać osoby, które obiecują nadprzyrodzone rezultaty.

Rzecz jasna marketing opiera się na tym, aby klientowi zapewnić rezultaty. Przecież dlatego decyduje się on na zakup. Z obietnicami musisz więc być bardzo delikatny. Zamiast obiecywać klientowi, że szybko schudnie bez pracy, lepiej wyjaśnić mu, że nie ma dróg na skróty, ale są metody, które działają w długofalowej perspektywie.

W niszy pieniędzy lepiej reklamować konsulting biznesowy albo konferencje niż sposoby na zarabianie pieniędzy. Google chce przede wszystkim zobaczyć realny biznes, który nie oszukuje ludzi.

Dlatego unikaj mówienia o wynikach swoich kampanii, nawet jeżeli są prawdziwe. Dla Google Twoje słowo nie ma znaczenia.

RADA 3: Nie używaj typowych squeeze page.

Widzisz, wiem, że masz dobre zamiary i chcesz zbudować bazę mailingową z Google. Google tego nie lubi. Oni nie pozwolą pobierać e-maili, jeżeli nie będą mieli pewności, że wykorzystasz je we właściwy sposób. Poza tym używając typowych stron pobierających e-maile, tracisz w wynikach organicznych. Takie strony są ubogie w treść, przez co nieatrakcyjne dla wyszukiwarki.

Oczywiście można pobierać e-maile, ale trzeba z tym uważać. W tym celu najlepiej zbudować landing page, która ma profesjonalne logo, nawigację, bogatą treść i możliwość zapisu na biuletyn w górnej i dolnej części serwisu. Google chce, abyś na swojej stronie sprzedawał, a pobieranie e-maili było dodatkiem.

Przykład: Reklamujesz swój zakład fryzjerski, ale w górnej części serwisu masz możliwość zapisania się na biuletyn. Nie możesz używać stron, które służą wyłącznie do budowania bazy.

RADA 4: Unikalny kontent.

Twoja strona musi wyglądać profesjonalnie, musi zawierać unikalną treść i sprzedawać. Serwis zoptymalizowany pod kątem SEO, który ma odpowiednią strukturę i słowa kluczowe w treści, jest również atrakcyjny dla AdWords. Google patrzy, czy słowa kluczowe, na jakie reklamujesz się w AdWords, są na Twojej landing page. Dlatego warto napisać unikalne artykuły, które będą pracować w wynikach organicznych, jak i dla AdWords.

Google musi zobaczyć na Twojej stronie oryginalną treść, która nie jest skopiowana z innego serwisu. Twoja treść nie może być spamem. Musisz zadbać o jakość strony.

RADA 5: Nie bądź anonimowy.

Google nie lubi anonimowych firm. Dobrze, jak umieścisz w stopce strony podstronę „O nas”, gdzie znajdą się Twoje dane lub Twojej firmy. Można również użyć YouTube, konta Google+ lub wtyczki społecznościowej Facebook, aby budować swoją wiarygodność.

Jeżeli mówiono o Tobie w telewizji albo prasie, również użyj tego dowodu społecznego, aby pokazać, że jesteś prawdziwą firmą, a nie anonimową osobą.

RADA 6: Nie kombinuj.

Z Google nie wygrasz. Są więksi, silniejsi i mądrzejsi niż Ty. Zatrudniają najlepszych ekspertów, więc nie kombinuj i nie próbuj oszukać Google, bo z nimi nie wygrasz. Lepiej trzymać się ich zasad i działać zgodnie z ich wytycznymi. Google ciągle ewoluuje. Chce promować lepsze wyniki, które są „czyste” od kombinowania.

Te 6 wskazówek zabezpieczy Cię przed Google. Google potrafi zapewnić setki tysięcy klientów rocznie. Wymaga jednak pracy i ciągłej nauki. Jeśli masz biznes oparty na Google, pamiętaj o tym, że pewnego dnia możesz zostać przez nich ukarany.

Nie musisz nawet niczym zawinić. Może po prostu coś się zmienić i wtedy warto mieć plan awaryjny.

O Adrian Kołodziej

Adrian Kołodziej jest najwyżej opłacanym konsultantem biznesowym typu direct response w Polsce. Pomaga małym firmom uzyskać maksymalny profit z reklam i kampanii internetowych. Dołącz do mnie w Google+

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*