Jak zbudować listę adresową – case study warte 164 998,15 zł

lista_adresowa3

Oto prosty plan marketingowy warty 164 998,15 (tyle wyniósł zysk z tej metody w ciągu ostatnich 15miesięcy).

Poniżej zobaczysz jak możesz zbudować listę klientów.

Musisz skupić się na 3 rzeczach: lepszy marketing, budowa listy i tripwire.

Zatem zacznijmy od ….

Lepszego marketingu.

Marketing nie ma nic wspólnego z magicznymi trikami. Marketing jest umiejętnością motywowania klientów do zakupu.

Chcesz lepiej sprzedawać? Naucz się demonstrować, że jesteś wstanie zmienić czyjeś życie na lepsze (przez produkty i usługi).

Marketerzy słabo sprzedają z 2 powodów:
a) oferta nie budzi pożądania
b) albo marketing nie projektuje lepszej przyszłości

Mówiąc prościej. Musisz zrozumieć co czuje klient i co go motywuje.

Twój marketing musi demonstrować, że jesteś zdolny uwolnić klienta od problemu, a produkt zapewni rezultat którego pożąda.

Weźmy dla przykładu rynek odchudzania.

Naszym idealnym rynkiem są kobiety po 40 roku życia.

Jakiego rezultatu oczekują?

Zrzucenia co najmniej 8 kg.

Jak się teraz czują?

Mało atrakcyjnie i mało seksownie.

Jak wygląda ich frustracja na co dzień?

Słyszą docinki męża. Mąż patrzy na chudsze.

Jak będzie wyglądał ich dzień, gdy osiągną rezultat?

Mąż zacznie się na nowo starać. Koleżanki będą zazdrosne. Wszyscy docenią zmianę.

Tak skrótowo. Należy całość rozbudować.

Mając takie dane jesteś zdolny zainteresować klienta. Spójrz.

„Jeśli chcesz zrzucić co najmniej 8kg, bo czujesz, że przestałaś pociągać męża …albo chcesz mieć super płaski, twardy brzuch i jędrną pupę, to…”.

Rozumiesz? Marketing to psychologia.

Drugim elementem jest budowa listy adresowej.

Budowanie listy jest proste. Opiera się o „magnes na pieniądze”, squeeze page’a i autoresponder.

Blogerzy mają tendencje do oddawania wartościowej treści za darmo. Zaś marketerzy oferują darmową treść w zamian za podanie maila.

Czemu? Jest ku temu powód. Jako ludzie jesteśmy bardziej skłonni kupić z polecenia przyjaciela, albo autorytetu. Eksperyment Miligrama pokazał, że ludzie pod wpływem autorytetu są skłoni robić drugiej osobie krzywdę – nie mając z tego korzyści finansowych.

Gdy sąsiad rekomenduje nam produkt nie analizujemy, czy sprzedawca jest godny zaufania.

Opieramy się o rekomendację, kogoś z kim mamy relację.

Identycznie jest z autorytetem. Kiedy lekarz przepisuje leki nie podważamy jego decyzji …kupujemy.

Mając emaile zainteresowanych subskrybentów mamy okazję stać się dla nich kimś kogo znają, oraz wypozycjonować się na eksperta.

Jednak nikt nie poda maila za darmo. W tym celu przekupujemy zainteresowanych „lead magnet’em (magnesem na pieniądze)”.

Lead magnet jest próbką naszego produktu lub usługi. Jednak mało kto wie, że próbka jest elementem krytycznym w biznesie.

Nie zbierasz emaili dla frajdy. To nie kolekcja znaczków. Za tymi emailami stoją ludzie, którzy mają zostać klientami.

I gdy nie przeczytają twojego materiału, nie zobaczą wideo – nic nie kupią.

Jaki lead magnet będzie najlepszy?

Sporo eksperymentowałem. Najlepszy okazał się ten, który opiera się o 1 specyficzną rzecz.

Przy okazji demonstrując klientowi, że wykorzystanie darmowych informacji przeniesie go z punktu bólu do punktu przyjemności (rezultatu).

Trzecim elementem jest tripwire.

Wszyscy wiedzą, że lista klientów jest bardziej wartościowa od listy subskrybentów. Dlatego kolejnym elementym krytycznym jest przeskok z rzeczy darmowych na płatne.

Lead magnet przyciąga subskrybentów.

Zaś TRIPWIRE zamienia ich w klientów.

Oczywiście z założeniem, że każda nowa osoba wchodząca do Twojego biznesu jest sceptyczna i ma opór przed zakupem.

Dlatego TRIPWIRE to oferta bardzo taniego i dobrego produktu w niskiej cenie (od 1-20 zł). Celem tripwire jest dokonanie konwersji (przerzucenie subskrybentów w klientów).

Na tej ofercie możesz nic nie zarabiać, a nawet tracić. Twoim celem jest budowa listy klientów.

McDonald stosując tę metodę przyciąga ludzi na Hamburgera za 2.09$. Z tej sumy czysty zysk wynosi 0.18$. Resztę stanowią koszty.

Z drugiej strony mają pod kasą klienta, któremu można sprzedać dodatki.

Dosprzedając frytki i colę zarabiają dodatkowo 1.14$

Czy system działa?

W ostatnich 15 miesiącach z pewnością widziałeś moje oferty „darmowej książki”, czy „raportu”. Zauważ, że materiały nie były w 100% darmowe.

Prosiłem o koszty przesyłki.

Moje materiały były tylko ofertą Tripwire. Na tym etapie traciłem.

Jednak zamieniając subskrybentów w klientów zarobiłem na ich dodatkowych zakupach
164 998,15 zł. Ma sens?

Jeśli podobał Ci się ten artykuł mam dla Ciebie coś więcej.

Już jutro o 10:00 poprowadzę webinar, gdzie pokażę Ci cały gotowy i zaawansowany plan marketingowy.

Plan jest darmowy.

I obiecuję, że po przejściu tego internetowego szkolenia będziesz wiedział co robić, aby budować listę i sprzedawać jej swoje produkty.

Żeby zapisać się na szkolenie i otrzymać zeszyt ćwiczeń wejdź tutaj i podaj swoje dane.

Dziękuję za poświęcony czas.

Zero Bzdur Droga Ekspresowa.
Adrian Kołodziej

P.S Webinar nie będzie nagrywany. Zatem musisz pojawić się na żywo.

O Adrian Kołodziej

Adrian Kołodziej jest najwyżej opłacanym konsultantem biznesowym typu direct response w Polsce. Pomaga małym firmom uzyskać maksymalny profit z reklam i kampanii internetowych. Dołącz do mnie w Google+

2 myśli nt. „Jak zbudować listę adresową – case study warte 164 998,15 zł

  1. To ciekawy artykuł. Zastanawiałem się wcześniej co ma na celu pobieranie przez Ciebie tylko kosztów przesyłki, teraz jest to jasne. Dla mnie bardzo cenne informacje. od razu przychodzi mi na myśl w jaki sposób zastosować to w moim biznesie.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*