Jak napisać emaila, który sprzeda produkt?

emailmarketing

W swojej 6 letniej karierze napisałem maila, który zarobił 73 tysiące złotych z listy 1 017 adresów.

Czyli z listy 100 razy mniejszej niż lista większości „guru”.

Napisałem też sekwencję, która zarobiła 56 tysięcy w zaledwie…3 GODZINY z listy 4 056 adresów.

Oto główne ZASADY, którymi się kieruję pisząc swoje maile.ale prawie każdy czyta nagłówek?

Unikaj Syndromu „Chorego Stada”

Każdy rancher zna pojęcie „chore stado”.

Hodowcy dbają o swoje stado, bo one zapewnia im pieniądze i byt.

Jednak „chore stado” oznacza poważne kłopoty dla ranchera.

Identycznie jest z listą adresową. Jeśli lista nie otwiera od Ciebie e-maili to jest jak „chore stado” dla ranchera.

Większość „guru” ma ogromne listy, ale zazwyczaj tylko 2-6% osób otwiera ich wiadomości.

Co oznacza, że ich rzeczywista lista nie jest na 100 tysięcy adresów, a na 2-6 tysięcy.

To nadal ogromna lista, ale wyobraź sobie co by było, gdy utrzymali otwieralność na poziomie 20-40%. Dlatego priorytetem jest dbanie o …

OPEN RATE BAZY…

Na open rate bazy wpływa głównie nagłówek. Istnieje 7 różnych przepisów na napisanie świetnego nagłówka mailowego.

I każdy z nich ma swoje plusy i minusy.

Tylko doświadczony e-mail marketer wie kiedy którego użyć.

Oto pattern 1: Słowo „JAK” + obietnica

Przykład: Jak napisać maila, który sprzedaje?

Słowo „jak” sugeruje instrukcję. Spójrz na książkę Napoleona Hilla „Myśl i Bogać Się”. Co jeśli nazywałaby się „Jak myśleć i bogacić się?”. Czy zauważyłeś, że dodanie słowa „jak” daje poczucie instrukcji?

Istnieje jednak wada tego nagłówka. Największą jego wadą jest…popularność.

Nagłówek nie działa tak dobrze jak kiedyś, a to za sprawą tego, że każdy go używa.

I po drugie: bardzo trudno trafić tym nagłówkiem w potrzeby całej listy. Jeśli na liście masz osoby zainteresowane odchudzaniem, to nigdy nie skalibrujesz nagłówka tak, aby trafić w całą listę.

„Jak schudnąć po ciąży?”.

Do kogo trafi nagłówek? Tylko do kobiet po ciąży. Tym sposobem 75% listy otrzymuje informacje, których nie chce czytać.

I właśnie tak spada open rate bazy.

Dlatego ten pattern należy używać wtedy, gdy wiesz że trafisz w potrzeby całej listy – a nie w jej fragment.

Kolejna sprawa…

Daj im smak hot doga, ale odżywiaj brokułem…

Słyszałeś kiedyś, że mail musi edukować klientów?

To było dobre w 2003 roku, a nie teraz.

Są 2 zabójcze błędy, które popełnia 99% e-mail marketerów:

– dostarczanie zbyt dużej ilości wiedzy
– wysyłanie wyłącznie ofert.

Twój mail ma dostarczać wartość, ale nie zawartość.

Dam Ci przykład.

Chcesz uświadomić czytelników, że mają nie sugerować się ludźmi, którzy nic nie osiągnęli. I przy okazji chcesz sprzedać swój produkt.

Oto fragment dobrego maila:

„Słyszałeś kiedyś historię lisa? Lis, widząc winogrona, postanowił je zerwać, ale były wysoko. Wziął rozbieg i próbował skoczyć – spadł twarzą na ziemię. Następnie wziął jeszcze większy rozbieg i znów uderzył. Powiedział sobie: „Na pewno są kwaśne” Łatwo jest gardzić czymś, czego samemu nie możesz dostać!”

Cóż…nie ma tutaj ani grama „zawartości”, jednak jest sporo „wartości”.

Ale jest jeszcze coś.

Ten mail zostanie przeczytany, bo zawiera historię.

Większość profesjonalistów i specjalistów nie używa historii, bo uważa że w ich branży tego nie wolno robić.

Magnaci Marketingu patrzą co robią inni i robią dokładnie odwrotnie.

I dlatego…

Powiem Ci o tym, że piszę ten artykuł siedząc w bokserkach

Szokujące prawda? Tak naprawdę jest szósta rano, żona z córką śpią, a ja siedzę przed komputerem UBRANY :).

Jednak muszę Ci coś uświadomić.

Jakiś czas temu dopadłem książkę, w której autor opisuje historię pary, która mijała go o poranku.

Była 4 nad ranem, gdy ten pracował na tarasie w swoim domku na Hawajach.

Jego spokój rozproszyła para wracająca z imprezy.

Mówili do siebie: „Biedny facet..Ma 2 tygodnie urlopu w roku, a jeszcze musi pracować”.

Ten spojrzał na nich i odpowiedział: „Biedni ludzie…Macie tylko 2 tygodnie urlopu rocznie, a mój biznes pozwala mi tutaj mieszkać przez cały rok”.

Dlaczego opowiedziałem Ci jego historię?

I swoją, o tym że piszę ten artykuł o 6 rano?

Bo jest coś, co cementuje relację z listą.

To osobista narracja. Jeśli jesteś ze mną to wiesz, że mam piękną żonę, córeczkę, która ma 5 lat, 3 psy i kota brytyjskiego.

Wiesz o tym, bo Ci o tym napisałem.

Ludzie kupują od osób, które znają. Co oznacza, że najszybszym sposobem budowania relacji z listą jest, poza wartością, dostarczanie informacji o sobie.

Problem z tym mają szczególnie lekarze i prawnicy, bo nikt w ich branży tego nie robi. Jednak nikt im nie powiedział, że ludzie nie lubią robić interesów z korporacją.

Nawet Apple potrzebowało Jobsa, bo bez niego byli bezduszną firmą.

Jak widzisz mamy tutaj wiele błędów.

Jednak jeden jest jeszcze większy niż pozostałe:

Wysyłanie Tej Samej Wiadomości Do Całej Listy…

Nie ma nic bardziej irytującego niż otrzymywanie maili, których nie chcesz.

Dlatego jak najszybciej należy duże listy szatkować na mniejsze.

Można dzielić je pod kątem wieku, demografii, zainteresowań i wreszcie jakości listy.

Spójrz.

Nisza internetowego marketingu jest ogromna. Jedni DOPIERO chcą założyć biznes internetowy, a inni rozwinąć biznes, który mają. Ta z pozoru niewielka różnica ma kolosalne znaczenie.

Uzyskasz wyższy stopień odpowiedzi, gdy rozdzielisz te listy.

Początkujący zazwyczaj potrzebują innych produktów niż zaawansowani i są skłonni zapłacić zupełnie inne ceny.

Dlatego wysyłanie tej samej wiadomości do całej listy jest błędem.

Takim samym jak…

Brak Testów Co Działa, a Co Nie…

Musisz być świadomy co i jak testować.

Największy wpływ na otwieralność bazy mają nagłówki i to one powinny być testowane w pierwszej kolejności.

Testuj świadomie np. nagłówki pozytywne v.s nagłówki negatywne.

PRZYKŁAD: koniec internetowego marketingu v.s nowa szansa w marketingu.

Jak się domyślasz nagłówek negatywny ma 3 razy lepszą otwieralność.

I tutaj jest coś, co odróżnia amatora od zawodowca.

Amator będzie wysyłał nagłówki o treści negatywnej, a zawodowiec sprawdzi jak obydwa nagłówki wpłyną na konwersję i długotrwałą wartość klienta.

Okazuje się, że nagłówek negatywny ma wyższy open rate, ale powoduje niższą sprzedaż.

I w dłuższej perspektywie klient, który otrzymuje nagłówek pozytywny, kupuje ZNACZNIE więcej.

Ale o tym mało kto wie.

O Adrian Kołodziej

Adrian Kołodziej jest najwyżej opłacanym konsultantem biznesowym typu direct response w Polsce. Pomaga małym firmom uzyskać maksymalny profit z reklam i kampanii internetowych. Dołącz do mnie w Google+

Jedna myśl nt. „Jak napisać emaila, który sprzeda produkt?

  1. Kurcze Adrian pojechałeś po bandzie z tym mailem, który zarobił 70 tys. Tylko pogratulować .
    Fajnie, że dzielisz się wiedzą i doświadczeniem z osobami, które dopiero zaczynają swoją przygodę z email marketingiem. Jak często bywa diabeł tkwi w szczegółach.

    Pozdrawiam
    Eryk

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*