Jak się motywować, odpoczywać i osiągać lepsze wyniki?

Adrian Kołodziej

 

Jestem jedną z tych osób, która lubi eksperymentować na sobie. Lubię zastanawiać się „co mogę zrobić lepiej, aby osiągnąć więcej?”.

Kilka lat temu usłyszałem w radiu, że przedsiębiorcy są mniej szczęśliwi niż pracownicy etatowi. Często zarabiają dużo więcej, mają więcej czasu i pracują z pasją, ale ostatecznie są mniej szczęśliwi. Coś w tym jest. Często marzenia o bogactwie, wolności, kończą się na ciężkiej harówce i monotonii. W tym wpisie zobaczysz jak się motywuję, odpoczywam, aby osiągnąć lepsze wyniki.

Ostatnio na facebooku przeczytałem „nigdy nie pracuję, bo moja praca jest moim hobby”.

Oj widać młody Jedi, że jeszcze za krótko prowadzisz biznes. Moja praca jest moim hobby już prawie 8 lat. Jednak mniej więcej po 5 latach motywacja spada i coraz trudniej pracować z pasją. Nawet jeśli praca daje satysfakcję.

Do tego wszystkiego dochodzi ogromne obciążenie psychiczne. Przedsiębiorcy ryzykują pieniądze, gonią ich podatku, urzędy i klienci. To wszystko prowadzi do ogromnego stresu.

Nie ważne ile zarabiasz, bo problemy nie znikają. Tylko ewoluują jak pokemony w Twoim smartphonie. Stają się większe. Oczywiście lepiej mieć duże problemy niż małe. Jednak problemy są częścią życia.

Co robić w takiej sytuacji? Jak sobie radzić z monotonią i stresem?

W moim przypadku działają dwie rzeczy:

      1. Nie ważne ile masz stresu w życiu, ważne jak na niego reagujesz.
      2. Motywacja rodzi się z wyników (twój mózg musi mieć potwierdzenie).

Wierzę, że niektórzy ludzie są pracoholikami i źle się czują bez pracy. Niestety, ja do nich nie należę. Wolę siedzieć w paryskiej restauracji wcinając bagietkę i patrzeć na Champs-Élysées, niż harować jak wół.

Dlatego motywacji musiałem się nauczyć.

To co powiem nie sprawdzi się u każdego, sprawdza się u mnie. Musisz szukać własnej drogi. Jednak moje podejście może być dla Ciebie punktem wyjścia.

Po pierwsze musisz nauczyć się balansować pomiędzy pracą, rodziną, a czasem dla siebie. Gdy pracujesz 2 metry od sypialni, trudno oddzielić życie prywatne od pracy. Niektóre związki mogą tego nie przetrwać. Musisz usiąść z żoną i pogadać w jakich godzinach pracujesz i co od niej oczekujesz. Tak samo musisz wyjaśnić dziecku, że jesteś w pracy i nie może wbiegać do pokoju, bo w telewizji leci nowa bajka.

Każde wejście do biura wybija z rytmu. Tym samym, potrzebujesz 20 minut, aby wrócić do stanu pełnej koncentracji.

Wiem, że trudno wyjaśnić rodzinie dlaczego nie może wchodzić do pokoju. Myślę, że to do końca …wręcz niemożliwe. Jednak takie niezapowiedziane wizyty nie mogą pojawiać się często.

W każdym razie, musisz ustalić godziny pracy np. od 10-17. Kiedy wybija 17 kończysz pracę i masz czas dla rodziny, albo na prace domowe. Mam 30-arową działkę i dom o pow. 240m2. Co wiąże się ze sporą pracą. Myślę, że w przyszłym roku przestanę kosić trawę, a kwiaty i drzewa będą nawadniane przez systemy automatycznego nawadniania. Dzięki czemu zyskam więcej czasu dla rodziny.

Teraz kwestia czasu dla siebie. Mając rodzinę trudno mieć czas dla siebie. Szczególnie, gdy dzieci są małe. Mam czas dla siebie rano i wieczorem. Wstaję jakieś 2 godziny wcześniej niż córka i żona, więc trochę czasu mam. Jak jest pogoda siadam na tarasie, piję kawę i czytam dobrą lekturę. Mieszkam przy lesie, więc często przychodzą do mnie goście (bażanty, sarny, a nawet lisy). Na lisy trzeba uważać, bo gryzą skórzane buty.

No i zostaje jeszcze wieczór. Córka kładzie się do łóżka około 19:30, więc mam jakieś półtorej godziny dla siebie. Kupiłem trochę sprzętu i ma siłownie w piwnicy. W piwnicy mam 108m2, więc szkoda, aby przestrzeń służyła jako magazyn. Chciałem kupić karnet na siłownie, ale traciłbym czas na dojazdy. Dlaczego zrobiłem siłownię w piwny.

Dlaczego ćwiczę?

Po pierwsze dlatego, że mam tendencję do tycia. Kiedy rzuciłem palenie przytyłem ponad 30 kg. Moja ostateczna waga zatrzymała się na 104 kg. Wtedy powiedziałem sobie „dość!”. Przez pierwsze 2 lata biegałem. Od 10 miesięcy trenuję na siłowni. Dziś ważę poniżej 80kg. Wieczorny wysiłek fizyczny pozwala mi uspokoić myśli i zmęczyć organizm. Facet musi się zmęczyć. Wtedy stres opada.

Kiedy wracam z siłowni mam 2h dla żony. O tym nie będę pisał :-)

Teraz czas na pracę. Ciężko pracuję i staram się dawać z siebie 110%. Nie jestem specjalnie utalentowany, więc muszę starać się bardziej. Moja konkurencja ma wiele atrybutów i talentów. Ja mam tylko …ambicję.

W pracy jestem fighterem. Uwielbiam wyzwania. Jednak często próbuje połknąć więcej niż mogę przeżuć. Co powoduje, że pod koniec tygodnia jestem zmęczony psychicznie i muszę naładować baterie.

Przeczytałem kiedyś, że istnieją 4 energie jakie należy odnawiać:

  • fizyczną
  • emocjonalną
  • umysłową
  • i duchową.

Pisał o tym Tony Schwartz w książce „taka praca nie ma sensu!”.

Dlatego zazwyczaj w niedziele, po kościele idziemy do restauracji. Zjeść obiad, napić się dobrego wina. Uwielbiam dobre restauracje i jestem smakoszem wina (o tym jak rozpoznać dobre wino napiszę kiedy indziej).

wino
 Znam w okolicy tylko 3 dobre restauracje. Pierwsza jest w Pszczynie (Kameralna), druga w Rybniku (Delicje), a trzecia nieopodal mnie.

Dobrze czasami zostawić dziecko u babci i pójść z żoną na kolację. Zmiana środowiska, spędzony czas razem, zapobiega rutynie w związku. Ponadto można poczuć się jak para nastolatków.

img_2260

Ponadto, staramy się przynajmniej raz w miesiącu gdzieś wyjechać. Najczęściej wybieramy Wisłę. Po pierwsze dlatego, że jest blisko (około 50km) po drugie dlatego, że mamy stamtąd wiele miłych wspomnień.

Akurat w Sobotę byliśmy w Wiśle, a w niedzielę w Ustroniu.

Tutaj masz kilka zdjęć.

img_5341

img_5263

img_5265

Dlaczego takie wypady są ważne? Bo pozwalają odpocząć, zmienić środowisko, ale również nagradzają za ciężką pracę (a mózg potrzebuje potwierdzeń).

Jest poniedziałkowy poranek, a ja mam motywację za dziesięciu.

Oczywiście raz – dwa razy do roku warto polecieć w jakieś cieplejsze kraje. Słońce ma zbawienny wpływ.

Pracownik etatowy ma miesiąc urlopu. Wielu przedsiębiorców nie ma go w ogóle. Co jest bardzo niebezpieczne dla zdrowia.

Czytając moje słowa możesz mieć wymówki typu…

„Skąd wziąć pieniądze na taką zabawę?”

Nie musisz prowadzić drogiego stylu życia. Uwielbiam dobrze się bawić i roztrwonić trochę pieniędzy (od tego są). Jednak zacznij od małych nagród. Weź koc, kup butelkę wina i zabierz żonę nad jezioro.

Wypijając lampkę wina, po kilku godzinach możesz jechać samochodem.

Oczywiście nigdy nie siadaj za kółko po alkoholu, bo zagrażasz nie tylko sobie, ale przede wszystkim innym osobom.

W każdym razie możesz motywować się, odpoczywać i regenerować nawet niewielkim kosztem.

Musisz być kreatywny. Czasem zdarzają się ogromne okazje, aby wypocząć za pół ceny. Ostatnio odkupiliśmy bilety na Gran Canarię za połowę ceny, bo kobieta straciła pracę. Wystarczy na facebooku polubić fanpage’a „wakacyjni piraci” i zobaczysz ile jest okazji.

Ponadto, latając z biurem zawsze płacisz więcej. Spróbuj polecieć sam. Zdarza, że przelot do Paryża kosztuje grosze (poniżej 50 zł). Na miejscu jest w miarę tanio (ceny w sklepach są mniejsze niż u nas). Ceny rosną, gdy w centrum wynajmujesz nocleg, albo stołujesz się w restauracjach. Kolacja dla 3 osób kosztuje około 300 zł. Za to kelnerzy są rewelacyjni. Porozmawiają, pożartują, traktują Cię jak przyjaciela.

img_0832

W Europie jest tanio. Polacy zarabiają mniej niż zachodni bracia, ale ceny są takie same. Ktoś kto mieszka w Warszawie, nawet nie odczuje różnicy.

Przechodząc do meritum. Pomyśl tylko co możesz zrobić, aby nie żyć tylko samą pracą. Jak możesz odnawiać swoją energię i motywować się mentalnie. Wtedy masz więcej chęci do pracy, masz wyższą produktywność i osiągasz lepsze wyniki. Co przekłada się na wyższe zarobki.

Podobają Ci się wpisy w takim osobistym tonie? Jeśli tak napisz mi komentarz.

O Adrian Kołodziej

Adrian Kołodziej jest najwyżej opłacanym konsultantem biznesowym typu direct response w Polsce. Pomaga małym firmom uzyskać maksymalny profit z reklam i kampanii internetowych. Dołącz do mnie w Google+

4 myśli nt. „Jak się motywować, odpoczywać i osiągać lepsze wyniki?

  1. Fajny i przydatny wpis, uśmiałem się 😉 Dzięki za to, było mi potrzebne. Staram się ostatnio robić przerwy od pracy, ale im lepiej mi idzie, tym bardziej chciałbym cały dzień przepracować. A wieczorem mam odczucie, jakby mi „mózg parował” i mam dość. W ten sposób można się szybko wypalić. Na szczęście są dobre wpisy na blogach, które pozwalają zrobić przerwę i zainspirują. Dzięki jeszcze raz.

  2. Wpisy w luźniejszym tonie są o.k

    Dobre poczucie to umiejętność balansowania, dlatego drobne lub większe zmiany w „rytuałach” czasu wolnego są nam na rękę.

    Ćwiczone mięśnie warto „męczyć” nieszablonowymi ćwiczeniami, ponieważ inaczej przyzwyczajają się. Choć robimy więcej serii, efekty zaczynają słabnąć.

    Identycznie jest z psychiką. Musi następować rozwój, zmiany. Oczywiście zmiany na lepsze, nie na cokolwiek.

  3. Mam podobnie. Prowadzę 1-osobową działalność. Jestem szefem, pracownikiem i sprzątaczką w jednym. Ciągle myślę o robocie… czasami mnie to wykańcza ;/ Muszę w końcu zacząć myśleć o jakimś wolnym i odskoczni… Popychasz mnie w tą stronę :) Dzięki!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*