Lepsza konwersja? Oto co musisz poprawić…

Wiele moich klientów skarży mi się że wciąż mich konwersja jest bardzo niska, inni z kolei narzekają na zbyt zimne listy, jeszcze inni narzekają na to że ich klienci kupują mało, bądź wcale. Może się wydawać że te trzy problemy marketingowe wymagają zupełnie innego podejścia, ale tak nie jest. Zobacz w jaki prosty sposób możesz zwiększyć swój potencjał marketingowy i aby konwersja była lepsza…

Wiele lat temu kiedy jeszcze raczkowałem w marketingu, często wiele ze swoich decyzji podejmowałem na ślepo, też uważałem że jedyne czego potrzebuje mój biznes to stały napływ nowych klientów. Mój model biznesowy wówczas wyglądał bardzo prosto, z tym że nie prowadził on do bogactwa, a raczej do szybkiego nasycenia rynku i upadku. Otóż za pomocą AdWords ściągałem potężne ilości nowych klientów (wciąż jestem w tym bardzo dobry) za śmieszne pieniądze, następnie klient był kierowany na stronę z ofertą, kupował raz i nigdy więcej się nie widzieliśmy.

Obecnie uważam że to najbardziej ryzykowne podejście biznesowe i praktycznie nieopłacalne. Takie podejście pokazuje że nie dbasz kompletnie o klienta, nie masz mu nic innego do zaoferowania oprócz jednego produktu. Niedawno wspólnie z moim pracownikiem analizowaliśmy nasze listy klientów. Po podliczeniu przeciętny klient kupuje 70% moich produktów. To bardzo zadowalająca liczba. Jakim cudem udało się tak wielu klientów przekonać do moich ofert?

To bardzo proste, ponieważ cały czas oferuję im produkty, których jeszcze nie mieli, nie chodzi tutaj tylko o nowe produkty, ale również o te starsze które wciąż są aktualne i mogą naprawdę pomóc klientom. Czasem robię promocje nawet wtedy kiedy klient już zakupi mój produkt.
W jaki sposób?

Przede wszystkim bardzo tani. Do paczki zawsze dołączam wersje demo swoich produktów, obniżki czy rabaty na inne produkty. To bardzo dobre ponieważ, daję im coś dobrego czyli produkty sprawdzone i chwalone przez innych moich klientów za bardzo niską cenę. To mi się opłaca ponieważ oprócz wydrukowanej ulotki, czy samej wzmianki o tym nie ponoszę żadnych kosztów za reklamę.

Celem jest to aby cały czas przypominać klientom, że masz im coś do zaoferowania. Zobacz na branże RTV, kiedy wchodzisz na ich stronę to cały czas widzę jakieś promocje, wyprzedaże,
tym samym pokazują swoim klientom ze mamy dla nich coś co może ich zainteresować, cały czas coś się dzieje. Klienci nie lubią poczucia stagnacji, nudy, to zabija biznes. Jak myślisz dlaczego gwiazdy show biznesu czasem same kreują różnego rodzaju skandale? Po to aby o nich pisano, aby publika o nich nie zapomniała. To czysta esencja marketingu.

Wiele biznesów jest podobnych do siebie, naprawdę (dlatego też lubię czerpać inspiracje z innych branż). Pozwól swoim klientom bardziej zaangażować się w Twój biznes. Zobacz na początku lat 2000 salony samochodowe zajmowały się tylko i wyłącznie sprzedażą nowych samochodów. obecnie zajmują się nie tylko serwisowaniem, ale również sprzedażą używanych, zajmując tym samym spory segment rynku dla siebie. Twoim zadaniem jest sprawienie, aby biznes posiadał możliwie jak najwięcej produktów i usług i po drugie uświadomić klienta o istnieniu takich kompleksowych rozwiązań z oferowanych z Twojej strony.

Trzecim elementem jest wspomniane już monitorowanie klientów i sprawdzanie co kupili, a czego nie. To da Ci kolejne możliwości sprzedaży i ułatwionego targetowania produktów i usług. Wiele biznesów tego nie robi, tym samym zatracając swój potencjał marketingowy.

Widzisz klienci nie interesują się Twoim biznesem tak jakbyś chciał. Wiem to przykre ale tak jest dotyczy to większości biznesów, zwłaszcza tych nie rozrywkowych. Dlatego na cały czas reklamuj swoje produkty i usługi, klient ma być świadom tego wszystkiego co oferujesz. Masz program dla klientów prywatnych? Powiedz o tym, daj chętnym wskazówki co robić aby z tego skorzystać. To nie ma być tajny, podziemny krąg.

Zatem sprawdzaj co każdy klient kupuje i według tego oferuj następne produkty. Nie robiąc tego zostawiasz pieniądze dla swojej konkurencji. Inna sprawa to już sama segmentacja klientów, nie mam tu na myśli tylko tego jak Ty sam komponujesz swoje listy. Lecz raczej to jak ta hierarchia wygląda na zewnątrz. Bardzo łatwo można to dostrzec w różnego rodzaju klubach rozrywki. Zobacz jako klient z kartą członkowską nie musisz stać w kolejce przed bramką, pozostali którzy stoją obok to widzą tym samym mamy tutaj reklamę i eskalację potrzeb w jednym. Koszt karty 200 złotych, koszt wyprodukowania: marginalny. Dodatkowo w samym klubie są ludzie posiadający plakietki VIP, są szybciej obsługiwani, korzystają z czego chcą. Koszt plakietki 200 złotych koszt, zaś koszt wyprodukowania jest śmiesznie niski.

Jakie są Twoje strategie pobudzania klientów? Czy uważasz ze klientów powinno się bardziej angażować w biznes czy nie?

O Bartosz Janus

CEO w Kołodziej Consulting

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*