Produkty kiedyś i dziś

Przyjrzyj się produktom które sprzedajesz. Nie ważne czy są to produkty typowo informacyjne, które można pobrać czy takie których nie da się za bardzo przesłać…jak samochody. Czy nie zastanawiałeś się jak rozwijała się cała koncepcja produktów oraz jak to wpływa na ich sprzedaż? Jak wyglądały produkty kiedyś a jak wyglądają dziś? Zatem przeniesiemy się w czasie aby zobaczyć jak historia ukształtowała formę i sposób sprzedawania obecnych produktów.Filozofia samych produktów wspólnie z filozofią marketingu narodziła się przed rewolucją przemysłową i trwała aż do 1920 roku.

Te podejście do samych produktów charakteryzowało się tym, iż to firma (czyli producent) doskonale zna właściwości swoich produktów, niż ktokolwiek inny. To tyle teorii a jak to wygląda w praktyce? Tylko Mitsubishi wie na ile może sobie pozwolić z obniżką ceny swoich produktów, aby zachować ich jakość tym samym zadowolić obecnych klientów i przyciągnąć nowych. Myślę że to jest kolebka słynnych nowoczesnych konceptów gdzie minimalizuje się koszty przy maksymalnym wykorzystaniu jakości. Coś na wzór współczesnego podejścia o nazwie Kaizen, czyli koncepcji ciągłego doskonalenia, usprawniania. Z tą jednak różnicą że to firma ustalała co klientom jest potrzebne. Widzisz jako że wówczas produkty były wytwarzane w manufakturach, wydajność produkcyjna była niska, aczkolwiek jakość bardzo wysoka jak również i popyt na produkty. Jak zatem radzono sobie z problemem marketingu? Cóż takowy po prostu nie istniał, wolne tempo produkcji i ogromne zapotrzebowanie eliminowały ten problem. Ponadto jako że na takie produkty głownie mogli pozwolić sobie bogaci to tym samym można powiedzieć że mieli najlepszy możliwie target.

Czy ta jakże stara filozofia pojmowania produktu już straciła swoją ważność? Wręcz przeciwnie. Wciąż istnieje wiele firm wykorzystuje stare sposoby wytwarzania produktu. Jest ku temu wiele przesłanek, choćby tych marketingowych. Takowa firma może się pochwalić starą recepturą, jakością, czy odwołać się do historii. To wszystko działa bardzo silnie na świadomość klienta, jego przynależność, tym samym podnosi to wartość samych produktów. Przykład? Po raz kolejny samochody…np. Pagani, które pomimo tego że jest tworzone z najnowszej gamy materiałów to każdy element jest tworzony i składany w całość przez ludzkie dłonie. Co więcej wysoka cena nie odstrasza popytu na te jakże egzotyczne hiper samochody. Ich niepowtarzalność, sposób produkcji, dokładność i niewyobrażalna jakość sprawia że są to niezwykle atrakcyjne produkty. To właśnie typowy obraz firm działających przed rewolucją przemysłową. Z ta różnicą że większość towarów była sprzedawana od razu przez wgląd na dużą ilość zainteresowanych (i mogących sobie pozwolić na te produkty). Marketing jak również relacje z klientem były tu na poziomie marginalnym, tym bardziej że zapotrzebowanie było tak duże iż słuchanie klientów w sprawach samych produktów nie miało podstaw bytu.

Jak się możesz domyślać to właśnie rewolucja przemysłowa znacząco i chyba już na zawsze zmieniła sposób postrzegania produktów. Pojawiły się pierwsze maszyny, poprawiło się zarządzanie oraz pierwsze fabryki. Tym samym zwiększyła się szybkość produkcji dobór, które trzeba było sprzedawać. Tym samym spadły koszty produkcji, co tym samym przyciągnęło konkurencję do walki cenowej. Rynek mimo wszystko tak od razu się nie nasycił dlaczego? W związku ze spadkiem cen i kosztów produkcji pojawiło się jeszcze kolejny znaczący czynnik: mianowicie zwiększył się rynek. Od teraz jeszcze więcej ludzi mogło potencjalnie kupić pożądany towar. Niższe ceny znacznie rozszerzyły rynek towarów, z kolei nowe techniki produkcji próbowały mierzyć się rosnącym wciąż popytem. Pojawiły się nowe udogodnienia wraz z nimi nowe problemy związane z tym jak skuteczniej sprzedawać. Rozwój maszyn sprawił, że pojawił się problem bezrobocia, w Anglii wielu robotników niszczyło maszyny tylko po to aby utrzymać pracę.

Myślę, że opisany niedawno Henry Ford ilustruje tu klasyczny przykład filozofii produktu po rewolucji przemysłowej. Henry był pionierem techniki masowej produkcji w przemyśle samochodowym, który bagatela zaczerpnął z przetwórstwa mięsnego. Wraz z ulepszonymi technikami produkcji Pan Ford zaproponował sprzedaż samochodów w przystępnych cenach dla ogółu społeczeństwa. W tym czasie samochody były ręcznie produkowane i tylko bardzo bogaci mogli sobie na nie pozwolić.

W ten sposób historia biznesu jak również zarządzania ludźmi i produkcja i filozofia produktów zatoczyły koło. Przeszliśmy jako ludzkość długą drogę od produkcji manufakturowej charakteryzującej się długim procesem produkcji i wysoką jakością, aż po produkty tworzone na skalę masową. Moim celem było uświadomienie Ci, ze nasze nowoczesne metody mimo wszystko są zakorzenione tam daleko w historii i pomimo swojego podeszłego wieku te stare metody pojmowania produkcji i myślenia o produkcie są wciąż żywe. Zgodzisz się zapewne ze mną jeśli powiem że wolałbyś samochód produkowany ręcznie niż wytwarzany w chińskiej fabryce.

Jakie są Twoje przemyślenia na temat tego jak kształtowały się produkty i sposób myślenia o nich?

O Bartosz Janus

CEO w Kołodziej Consulting

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*